04
lutego
2012
ZNIEWALAJĄCY MAJESTAT JEGO MOCY
ZNIEWALAJĄCY MAJESTAT JEGO MOCY
„Miłość Chrystusowa [...] przynagla nas” (2 List Ap. Pawła do Kor 5,14).
Paweł powiedział, że miłość Chrystusowa pokonała go, zniewoliła i trzyma jak w imadle. Tylko nieliczni z nas naprawdę wiedzą, co znaczy znaleźć się w uścisku Bożej miłości.
Często jesteśmy skłonni ulegać własnym przeżyciom. Jedynym sprawcą, który uchwycił i mocno trzymał Pawła, odrywając go od wszystkiego innego, była miłość Boża. „Miłość Chrystusowa przynagla nas”. Gdy słyszysz, że ktoś żyje w ten sposób, łatwo możesz to dostrzec. Poznajesz, że Duch Boży bez żadnych przeszkód działa w życiu tej osoby.
Odkąd narodziliśmy się z Ducha Bożego, nasze świadectwo opiera się wyłącznie na tym, co Bóg dla nas uczynił, i tak powinno być. Ale to się zmieni raz na zawsze, bo „gdy Duch Święty zstąpi na was, weźmiecie Jego moc” (Dz. Ap. 1r, 8w). Dopiero wtedy zaczniemy uświadamiać sobie, co Jezus miał na uwadze, mówiąc: „będziecie moimi świadkami”. Nie świadkami tego, czego On może dokonać - to ważne i zrozumiałe - ale Jego świadkami. Zaakceptujemy wszystko, co się dzieje, jakby działo się przez wzgląd na Niego, czy będzie to pochwała, czy oskarżenie, prześladowanie czy nagroda. Nikt, kto nie ulega całkowicie majestatowi mocy Jezusa, nie jest w stanie zająć takiej postawy wobec Niego. Tylko to się liczy i dziwić może fakt, że jest to ostatnia rzecz, o jakiej pamiętają chrześcijańscy pracownicy. Paweł powiedział, że został ogarnięty Bożą miłością i dlatego postępował tak, jak postępował. Ludzie mogli uważać go za szaleńca lub człowieka normalnego – on to nie dbał. Istniała tylko jedna sprawa, dla której żył - przekonywanie ludzi o nadchodzącym sądzie Bożym i opowiadanie im o miłości Chrystusa. To całkowite poddanie się miłości Chrystusowej jest jedyną rzeczą, która wyda owoc w twoim życiu. I zawsze pozostawi ona piętno Bożej świętości
Jego mocy, nigdy natomiast nie skieruje uwagi na twoją osobistą świętość.
4 LUTEGO
















