Nasz Pan Jezus!

Witam serdecznie! Zastanawiam się czy prawdziwi chrześcijanie, (to ci, którzy narodzili się na nowo z Ducha Świętego, opamiętali się i Jezusa Chrystusa uczynili swoim Panem i Zbawicielem), mają świadomość jak w szczęśliwym są położeniu, choćby tylko z jednego z wielu dziesiątek powodu. Ludzie, którzy nie znają Chrystusa, nie mają nikogo, do kogo mogli by się zwrócić, ani Boga, choć myślą, że jak trwoga to do Boga, ale Go tak naprawdę nie znają, a my? Wielu z nas przeżywa takie same tragedie jak i poganie, a jeśli obecnie przeżywasz kryzys w swoim życiu, masz za sobą nieprzespane noce, trapi cię problem finansowy, to wiedz, że posiadasz Bożą rodzinę, że są to do niby obcy ludzie, jak ja, ale w Jezusie Chrystusie jesteśmy Bożą rodziną, Jego dziećmi, siostrą i bratem w NIM, i mamy niesamowity przywilej modlić się o siebie, ba! Nawet zachętę by się troszczyć.
Ja mam takie podejście, od momentu nowo-narodzenia, Bóg przeniósł nas z królestwa ciemności do Królestwa Światłości, w którym Królem jest Pan Jezus i nic w tym Królestwie nie dzieje się z przypadku, -tak? jesteśmy w najcudowniejszym położeniu, wszystko się zmieniło, wszystko stało się nowe. Może myślisz, ja tego nie widzę, ok! rozumiem to, choć miałem ogromny przywilej i radość to wiedzieć, widzieć i odczuwać, wręcz fizycznie, te ogromne zmiany w moim życiu. To jednak poprzez jedność w Duchu Świętym, mogę rozumiem cię wystarczająco, by podjąć dialog i modlić się do naszego Ojca w Niebie, ale chcę też pokazać ci pewien obraz, który pozwoli ci zrozumieć, że nasza Ojczyzna jest w Niebie.
Żyliśmy kiedyś na świecki sposób, w momencie nowo narodzenia odrzucamy ten dotychczasowy światowy system, a świat, w tym wszyscy nieodrodzeni w swoim duchu stają się naszymi przeciwnikami. Do tej pory biegliśmy z nimi ramię w ramię, krok za krokiem, i nagle coś się w naszym życiu się zmieniło, w naszym duchu zapaliło się Boże światło, zobaczyliśmy, że zdążamy w potworną przepaść, gdzie nie ma Pana Boga i zatrzymaliśmy się, i teraz idziemy pod prąd, ale za to dla ciebie i dla mnie Bóg ma niesamowitą ilość swoich obietnic. Wielu z nas prosiło tylko o zmiłowanie, przebaczenie i akceptację. On nie tylko nam wybaczył, ale Bóg chce również otworzyć dla Ciebie okna Nieba i wylać błogosławieństwo, o jakim nawet nie ośmielamy marzyć! bo Bóg o wiele więcej daje niż my prosimy, bo Bóg taki jest, o wiele więcej odpowiada na nasze modlitwy!
Byłem nagi i nędzny. Naprawdę! W wieku 40 lat nie miałem nic, właściwie same długi. Ale to co pożarła szarańcza( czytaj moje własne głupie decyzje), Bóg mi wynagrodził jako swojemu dziecku, te stracone lata posuchy. Dał mi cudowną rodzinę, mały domek, lata dobrej pracy, nie jestem bogaty, zgodnie z ,,Ewangelią sukcesu”, ale nigdy nie byłem głodny i zawsze wszystko było i jest zapłacone w każdy miesiąc. A moją radością jest być blisko Boga. Nie mam już rodziny, mówię o tej światowej, Ojciec, Matka, Siostra i mój Syn nie żyją. Ale gdziekolwiek się udam są dziesiątki kochanych Sióstr i Chrystusie. Chwała Jezusowi Chrystusowi!
Dał mi mądrą żonę, a trudną o taką powiada pismo, wspaniałe córeczki, jeszcze cudowniejsze wnusie, radę jak żyć pogodnie i mądrze, a przeszłe przykre doświadczenia pomagają mi zrozumieć ludzie, którzy teraz przez takie kłopoty przechodzą, i wiem co czują i mogę się modlić do naszego Boga ze zrozumieniem i wiarą, że On to może zmienić w Twoim życiu, bo sam takiego błogosławieństwa doświadczyłem. Dziękuje Bogu za tak wielką łaskę.
BÓG CHCE TO SAMO UCZYNIĆ W TWOIM ŻYCIE, a może i więcej!
Uczmy innych, by nie tylko prosili o zbawienie i oczyszczenie, szczególnie kiedy upadną, ale Bóg chce wylać na Swoje dzieci także obfite błogosławieństwo! Pamiętam jak moja kochana córeczka troszkę napsociła i kiedy zareagowałem, by dalej tak nie psociła, to szybciutko przepraszała, a zaraz przymilnie pytała w letnie dni- a kupisz mi tatusiu loda? a kiedy indziej prosiła czekoladkę?
Wierzę, że On chce nas uczyć ufności do Siebie, chce byśmy poczuli Jego ojcowskie serce.
Proszę naszego Boga- Ojca w imieniu Jezusa Chrystusa, by Boży pokój wlał się do Twojego serca i Boża mądrość na trudne życiowe chwile. Byś nauczył, nauczyła się błogosławić swoich bliskich, swojego męża, który jest głową Waszej rodziny, swoją żonę i swoje dzieci, by Twoje życie Jezusie Chrystusie było listem Ewangelii, tzn., Dobrej Nadziei, tzn. by Twoi bliscy zobaczyli, że Bóg zmienia Twoje życie tak, że ich to zastanowi, dlaczego potrafisz z pokonać wszelkie trudy i trudne słowa nawet od najbliższych, bo znasz Tego, który Cię pokochał tam na Krzyżu Golgoty i jest z Tobą zawsze, blisko Twoich ust, w samym sercu, Żywy, Święty i Wspaniały Bóg Ojciec- Syn Boży-Jezus Chrystus i Duch Świety.
>R<D>















